Felieton Wieśka 78
„NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”!!!???.

Wiesław Dąbek 2012-08-13 00:00

Czy my Polacy naprawdę jesteśmy najlepszymi kibicami na świecie? Coraz częściej zaczynam w to wątpić. I coraz bardziej denerwuje mnie przyśpiewka: „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”. Mieliśmy po raz pierwszy i chyba ostatni piłkarskie mistrzostwa Europy czyli imprezę zdecydowanie za wysoko opłacanych amatorów. Startowali tam też nasi (zdecydowanie za wysoko opłacani amatorzy). Nie wygrali nawet jednego meczu i... „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

Zaczęły się igrzyska olimpijskie w Londynie. Igrzyska w Europie, w klimacie zbliżonym do naszego, praktycznie w naszej strefie czasowej i co? Przed Igrzyskami medalistów było wielu, nawet bardzo wielu. Niektórzy już prawie paradowali z medalami na szyjach. Kibice zaciskali kciuki, kibicowali z całego serca. Siatkarscy gladiatorzy wyszli na boisko i co przegrali 3 mecze i do domu. „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

Pływacy i pływaczki sobie popływali, niektórzy sobie pobiegali. Ci, którzy nie osiągnęli minimów i wyprosili je zawiedli na całej linii i co? „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

Jest taki kraj – Węgry. Ludności mają około 10 milionów. Żyją nie tak daleko od nas a medali zdobyli prawie dwa razy tyle co my. Dlaczego? Mają więcej pieniędzy, lepszych trenerów? A może potrafią walczyć bo nikt im nie zaśpiewa po porażce: „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

Słucham wywiadów, oglądam płaczących sportowców, słucham ich przeprosin. Oni nie wiedzą co się stało, nie wiedzą dlaczego wypadali tak słabo kiedy miało być tak dobrze. Niektórzy tłumaczą się wiatrem inni temperaturą. Działacze liczą sobie medale i mówią, że jest nieźle bo medali jest tyle samo co na poprzednich igrzyskach, szkoda, że mistrzów jest coraz mniej, więc: „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

Na co teraz będą mogli liczyć kibice, komu zaśpiewają, kogo będą dopingować? Na boiska wrócą o wiele za wysoko opłacani kopacze, nasze „gwiazdy” igrzysk zaczną pracować w reklamie ale oczywiście najpierw pojadą na zasłużone urlopy i będą wypoczywać bo przecież zasłużyli. Panny Radwańskie będą sobie kupowały kolejne torebki między turniejami. Inne panny popozują do zdjęć w czasopismach dla panów, bo przecież: „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

Wyobraźmy sobie, że pracujemy (niektórzy nawet nie muszą sobie tego wyobrażać). Pracujemy ciężko, mamy określoną pracę do wykonania i nie wykonujemy jej bo wiatr wiał nam w twarz albo na przykład ciśnienie nam nie pasowało. No i co? Jak to co? W najlepszym wypadku szef nas opierdo.. - znaczy zwróci nam uwagę a w najgorszym wylecimy z roboty. Jakoś nikt nam nie zaśpiewa: „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

No tak ale my pracujemy a sportowcy... Niektórzy też pracują i to bardzo ciężko.

Może lepiej zacząć się zastanawiać co takiego się dzieje, że jest coraz gorzej, że świat nam odjeżdża albo nawet odlatuje. W czym tkwi problem, gdzie się gubimy, jakie popełniamy błędy? Może czas przestać śpiewać: „NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”.

OTÓŻ STAŁO SIĘ!!!
Może czas się rozliczyć przed kibicami bo nie przed działaczami. Działacze i tak będą zadowoleni. Najbardziej Ci, którzy przejechali się na parę wycieczek, pojedli, popili i powalczyli o głosy w kolejnych wyborach do władz związków.

Sport to jest wojna. Kiedy idziemy na wojnę musimy walczyć, musimy dawać z siebie wszystko żeby zwyciężyć. Jeśli nie będziemy walczyć polegniemy. Do zwycięstwa prowadzą nie tylko mocne mięśnie ale głównie mocna głowa, poświęcenie i niezłomna wiara w zwycięstwo.

My też mamy wielkich walczaków, wojowników. Mamy Zielińskiego, Majewskiego, Włodarczyk, czy tych, którzy medali nie zdobyli ale nie ustawali w walce, nie polegli, nie poddali się. Dobrym przykładam jest Heniu Szost. Walczył w upale, walczył kiedy kolejni zawodnicy schodzili z trasy, padali wycieńczeni. Walczył i osiągnął to co obiecał. Wywalczył swoje 9 miejsce!!! Szkoda, że „nasza” TVP tego nie pokazała. Jeśli są tacy, którzy mogą, to może warto zobaczyć co robią, że POTRAFIĄ?

Przestańmy śpiewać:„NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO”. Zastanówmy się CO SIĘ STAŁO!!! Pomyślmy jakie były błędy, przyznajmy się do nich, przeanalizujmy i bierzmy się do roboty bo do kolejnych Igrzysk zostały już tylko 4 lata.

A teraz jeszcze kilka zdań o „naszej” telewizji publicznej. To co pokazała telewizja było jednym wielkim skandalem. Przerywanie transmisji reklamami, żenujący poziom większości komentatorów, niekompetencja. GDYBY NIE EUROSPORT, INTERNET CZY np., TELEWIZJA NIEMIECKA można by wyrwać sobie resztkę włosów z głowy. Coraz częściej zastanawiam się dlaczego uczciwie płacę abonament.

Ech, na szczęście następne Igrzyska za cztery lata a w tzw. międzyczasie dowiemy się na przykład, że żebyśmy mogli jako amatorzy wystartować w biegu to musimy opłacić licencję PZLA.

No cóż pewnie opłacimy i nadal będziemy biegać bo kochamy sport!

Wiesiek

Czytaj inne felietony biegowe Wieśka >>

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera!