Jesteś autorem relacji biegowej?
Opracowałeś autorski program treningowy?
Jesteś organizatorem biegu którego jeszcze nie ma w naszej bazie danych?
Chętnie opublikujemy Twoje materiały
e-mail: redakcja@maratony24.pl
Antoni Cichończuk: Mistrz - rocznik 1949 |
Wiesław Dąbek 2011-06-10 |
W naszym bieganiu szukamy wzorców, ludzi na których patrzymy, których obserwujemy i podziwiamy. Często szukamy tych wzorców gdzieś daleko bo współczesny świat nam to znacznie ułatwia. Dzięki mediom wszystko stało się jakby bliższe. Szukamy daleko a czasem wystarczy zerknąć gdzieś zupełnie blisko.
Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam faceta, którego podziwiam i to nie tylko za bieganie. Pierwszy swój maraton przebiegł we Wrocławiu w wieku 55 lat z czasem 2:56,00 i pokazał, że w tym wieku też można zaczynać. W ciągu 5 lat zaliczył 250 startów, w tym 42 maratony (42.195m), które wszystkie wygrał w kategorii wiekowej M-55..
Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
Ten człowiek to wielokrotny mistrz świata, igrzysk i Europy weteranów w maratonie. Człowiek, który w wieku prawie 60 lat potrafił biegać maratony z niezwykłą wprost regularnością w czasie około 2 godziny 40 minut. Tak, tak to wszystko wydaje się jakby z innego świata, nierealne. Planował nawet bicie rekordu świata na tym dystansie …
Niestety w 2009 roku po maratonie w Berlinie i po tygodniu w Warszawie tego mężczyznę dopadła straszliwa diagnoza – nowotwór trzustki. Zaczęła się jego kolejna walka i kolejny raz okazuje się, że sport może dawać niezwykłe siły i przygotować do walki nie tylko w maratonie. Tym facetem walczącym o powrót do zdrowia jest oficer rezerwy Marynarki Wojennej ANTONI CICHOŃCZUK z Gdyni, a rozmawiamy tuż po zakończeniu Mistrzostw Polski Weteranów w półmaratonie, które odbywały się w Murowanej Goślinie. Antoni startuje i walczy jak dawniej. To ten sam Antek co kiedyś – uśmiechnięty„walczak”. Można go spotkać, przeważnie w biegu, jakby chciał nadrobić stracony czas.
Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
WD – Wiesław Dąbek
AC – Antoni Cichończuk
WD – Witaj Antoni. Miło widzieć Cię biegającego bo to znak, że walczysz i dajesz radę mimo, że toczysz walkę podwójną. Dzisiaj chciałbym z Tobą pogadać nie tyle o bieganiu co o budowaniu w sobie motywacji do każdej walki, tej sportowej i tej życiowej. Ludzie zalatani, zapracowani, zmęczeni życiem czasem nie potrafią w sobie znaleźć motywacji do niczego. Jak Ty to robisz? Jak Ci się dzisiaj biegało?
AC – Idąc na blok operacyjny, jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z powagi sytuacji, nie wiedziałem co mnie czeka jutro i w dalszej perspektywie. Przez tydzień byłem jakby zawieszony miedzy życiem a wiecznością. Opleciony siecią rurek, z kaszką podawaną przez nos oraz troskliwą opieką personelu walczyłem o przetrwanie. Przyjaciele wymodlili mi drugie życie ale pasja biegania tkwiła we mnie. To coś jest w człowieku, nie znika. Półtora roku od operacji, na Mistrzostwach Polski w półmaratonie w uroczej Murowanej Goślinie zobaczyłem siebie walczącego. Upał nie był wielką przeszkodą. Organizm powoli akceptował moje bieganie. Siły witalne daje nie tylko adrenalina, ale i wspólne starty.
WD – Czyli mimo dużej temperatury jest progres, jest prawie 10 minut lepiej niż na wiosennym półmaratonie w Poznaniu.
AC – Tak musiało być. Progres nie był zaskoczeniem. Teraz musi być coraz lepiej. Letnia pogoda sprzyja długotrwałym treningom, a cel który mam w tym roku zmusza mnie do coraz bardziej intensywnych treningów, nawet trzy razy dziennie. Rano siła, potem wybieganie i basen. Choroba, która przekreśla kariery sportowe, mnie zmotywowała. Każdy kolejny start jest poprawianiem czasów. Gdzie są moje granice, tego nie wiem, czas pokaże. Pokonywanie bólu, granic wytrzymałości są zakodowane u ludzi z pasją.
WD – Antoni jesteś osobą, która pokonała chorobę, obaj znamy Kasię Szalaty z Gdańska, która wraca do zdrowia po walce z białaczką, po przeszczepie szpiku. Pokazała, że w tej walce głowa jest bardzo ważna, może najważniejsza. Powiedz jak to było w Twoim przypadku. Biegałeś, trenowałeś, startowałeś, miałeś w planie kolejne imprezy i ...
AC – W trakcie chemioterapii, wystartowałem i walczyłem na trasie w biegu „dla Kasi Szalaty”. Podczas takiej choroby jest bardzo potrzebna pomocna dłoń drugiego człowieka. Kasia tego doświadczyła. Potem była radioterapia i kompletny spadek formy. Odporność zanikła, pozostał cień dawnego Antka. Na zawody ciągnęło, chodziłem, żyłem atmosferą i liczyłem dni do … Mistrzostw Europy. Mój las witomiński przyjmował moje truchtanie z życzliwością, Zawsze wsłuchiwałem się w jego odgłosy. Uwrażliwiał mnie. Głowa odbiera bodźce z całego organizmu, słucha go i kieruje naszymi poczynaniami. Jest nieodzowna .
WD – Kolejne chemie, kolejne leki, spadek masy ciała (a jako maratończyk i tak nie ważyłeś dużo), mniej sił a Ty się nie poddawałeś. Spotykałeś się z ludźmi, przychodziłeś na biegi pomagałeś innym i nie zapominałeś o swoich działkowych kotach.
AC – Ten czas to czas walki o wszystko. Brak wagi, walka o nią był najważniejszy. Zimą osłabienie organizmu dawało się we znaki, korzonki, rwa kulszowa. Brakowało treningów, ból uniemożliwiał normalne funkcjonowanie organizmu. Pasja prowokowała. Startowałem w Kołobrzegu na 15 km, w Poznaniu w półmaratonie oraz ukończyłem … maraton w Krakowie, zawsze na środkach przeciwbólowych i zastrzykach podawanych mi w namiocie przed każdym biegiem. Potem były następne starty, ale już je wygrywałem w swojej age group. Podnosiłem skrzydła do lotu. Po biegach w Gdyni szedłem na działkę nakarmić koty. Dbam o nie od dwudziestu lat, nieomal codziennie. We wrześniu 2010 młodzi ludzie spalili mi altankę ogrodową. Koty pozostały.
WD – Kiedy postanowiłeś, że wracasz do treningów i co na to lekarze?
AC – Już z wcześniejszych wypowiedzi wynika, że walka o zdrowie przeplatała się z treningami i zawodami. Dwa miesiące po radioterapii pojechałem na Mistrzostwa Europy Masters w lekkiej atletyce do Nyiregyhaza (Węgry). Chciałem tam być. Mimo słabości ciała przebiegłem 28 km i zszedłem z trasy. Tak planowałem. Na więcej jeszcze sił zabrakło. Lekarze zalecają osobom po operacji Whipple’a spacery i wypoczynek, i dodają że jestem jednak bardzo chory lecz w znakomitej kondycji fizycznej. Nie mogą się nadziwić.
WD – Jakie masz teraz biegowe i życiowe plany, cele i marzenia? Jak Ciebie znam to nadal twoim celem są lipcowe Mistrzostwa Świata w Sacramento (Kalifornia).
AC – Po Mistrzostwach Świata w Riccione (Włochy 2007) kolejnym moim celem były Mistrzostwa Świata w Lahti (Finlandia 2009). Tam obroniłem tytuł. Więc od dwóch lat kolejnym celem 2011 są MŚ w Sacramento (Kalifornia). 17 lipca 2011’ będę bronił po raz kolejny Tytułu. Maratony wymagają wiele wysiłku i wyrzeczeń. Po powrocie z USA może skrócę dystans, ograniczę się do półmaratonów. Wybór i decyzje pozostawiam swojej głowie.
WD – Antoni kto ma plany, cele i marzenia a do tego taką motywację i wielką determinację jak TY może w zasadzie wszystko. Życzę Ci żebyś zrealizował plany, osiągnął cele i spełnił marzenia. Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk

Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
Źródło: prywatna kolekcja zdjęć - Antoni Cichończuk
Lamine Diack prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych [IAAF] tuż przed południem poinformował o bardzo ważnym dla polskich biegaczy wydarzeniu! Irena Szewińska została wprowadzona do Galerii Sław IAAF ! "Jestem wielce zaszczycona" – skomentowała zdobywczyni siedmiu medali olimpijskich.
Jutro, 18 maja startuje weekend Polska Biega. Już dziś zarejestrowanych jest 691 zawodów, a zgłoszenia jeszcze płyną. Do akcji właśnie dołączyły: zakład karny w Hrubieszowie, gmina Borek na Lubelszczyźnie; będzie się biegać po parku w Świerklańcu (woj. śląskie), w Poznaniu na osiedlu Kosmonautów, a w Bałtowie (woj. świętokrzyskie) pracownicy Gminnej Biblioteki Publicznej przygotowali przełaje z prawdziwego zdarzenia...
Tuż przed długim weekendem majowym biegiem w Gdyni rozpoczął się cykl biegów Salomon Trail Running 2012. Inauguracja cyklu po raz pierwszy odbyła się nad morzem, i była niezwykle udana - blisko 250 osób startujących, w tym całe rodziny z dziećmi i seniorami oraz wielu zawodników klubowych, ścigało się na 9km trasie z około 200m przewyższeniem. W pakiecie dodatkowym wszyscy dostali piękne słońce oraz możliwość przetestowania nowej kolekcji obuwia Salomona i pulsometrów Suunto. Darmowe testy będą
Czy wiecie, że...? bardzo popularny baton czekoladowy Snickers nosił wcześniej w Wielkiej Brytanii nazwę Marathon! Oczywiście nie przez przypadek tak go nazwano. Był bowiem bardzo często używany przez biegaczy długodystansowych oraz innych sportowców wytrzymałościowych jako wyjątkowo energetyczna i smaczna przekąska na zawodach. Niestety zmiana nazwy tego produktu nastąpiła w roku 1990 :(
Z dużą przyjemnością informujemy, że do dnia 11.05.2012 nadaliśmy 816 numerów startowych, a na liście zgłoszeniowej widnieje już prawie 1600 nazwisk. Został również zatwierdzony przez Urząd Inżynierii Miejskiej Urzędu Miejskiego Wrocławia projekt trasy maratonu. Nowa trasa została wytyczona przez najbardziej malownicze części miasta – w tym przez Most Milenijny, Rynek, Ostrów Tumski oraz obok Stadionu Miejskiego na Maślicach.
ŁASUCH TEŻ CZŁOWIEK, więc postanowiłem dzisiaj napisać specjalnie dla łasuchów, do których zaliczam z całą pewnością dlatego wiem o czym piszę. Oczywiście łasuchowych odmian jest bardzo wiele i trudno mi tutaj dogodzić wszystkim, tym bardziej, że tak naprawdę jestem zwolennikiem zdrowego żywienia związanego ze wsłuchiwaniem się w „głos wewnętrzny” własnego organizmu...
Postanowiliśmy wykorzystać wyjątkowo długi tegoroczny weekend i zorganizowaliśmy obóz biegowy w Brzozie. Ze względu na to, że w maju większość biegaczy jest już po docelowych startach, chcieliśmy aby obóz był bardziej wypoczynkowy jeśli chodzi o jego biegowa stronę, a w zamian wprowadzić więcej ćwiczeń sprawnościowych, w postaci porannej jogi i popołudniowych zajęć ogólnorozwojowych...
Odliczanie do największej tegorocznej imprezy sportowej rozpoczęte! Już 27 lipca rozpoczynają się XXX Letnie Ogrzyska Olimpijskie. Oczywiście najbardziej interesują nas zmagania biegaczy :) Z okazji tegorocznej olimpiady adidas przygotował wyjątkową kolekcję biegową. Buty i ubrania charakteryzują się unikalną czarno-złotą kolorystyką. Specjalnie dla Was sklep internetowy RunnersClub.pl zorganizował "Olimpijski Konkurs".
Już 19 maja 2012 r. o godzinie 11.00 na Polu Mokotowskim w Warszawie odbędzie się trzecia edycja biegu Samsung Irena Run, którego tegoroczne hasło brzmi: „Biegam dla siebie, biegam dla innych”. Cały dochód z wpisowego, zostanie podwojony przez firmę Samsung i przekazany na wsparcie podopiecznych SOS Wiosek Dziecięcych...
Z przyjemnością informujemy, że zostały uruchomione zapisy do trzynastej edycji poznańskiego maratonu, który w tym roku odbędzie się 14 października. Wszystkich chętnych zapraszamy do zapisów (te potrwają do 8 października br.). Dokonać ich można: bezpośrednio w biurze zawodów przy ul. Chwiałkowskiego 34 w Poznaniu lub za pośrednictwem formularza zgłoszeniowego, który dostępny jest na stronie internetowej maratonu.
Sparaliżowana Brytyjka Claire Lomas została pierwszą kobietą w historii, która ukończyła maraton dzięki egzoszkieletowi. 32-latka dokonała tego 16 dni po rozpoczęciu wyścigu. Na mecie były łzy gigantycznej radości. Lomas została sparaliżowana od pasa w dół po wypadku konnym w 2007 roku. Jednak to nie powstrzymało jej przed ukończeniem biegu liczącego 42 km i 195 m.
Karolina Jarzyńska wielokrotna medalistka mistrzostw Polski na stadionie i w hali, w tym złota medalistka mistrzostw Polski w biegu na 5000 m z Bydgoszczy (2009 r.). W 2009 roku została trzecią zawodniczką organizowanego przez Europen Athletics plebiscytu na lekkoatletkę października. Karolina wygrała w tym plebiscycie głosowanie internautów.
Bardzo długi kwietniowo – majowy weekend spędziłem w Tatrach. To góry, które kocham i lubię do nich wracać. Schodziłem je wzdłuż i wszerz ale ciągle potrafię odkrywać je na nowo. Góry nauczyły mnie pokory i wielkiego szacunku dla przyrody i jej rytmu. Dlatego dzisiaj napiszę o czymś co mnie zawsze bardzo mocno irytuje. Na ten temat napisano już bardzo wiele, powiedziano jeszcze więcej ale co z tego jak zjawisko nie tylko istnieje nadal ale ciągle się nasila. Co to jest?
Copyright (c) 2010-2011 maratony24.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt graficzny: Wojciech Kozłowski